środa, 10 marca 2010

Dziewczynka


Laos, w drodze do Luang Prabang, styczeń 2010. Dziewczynka spotkana na statku. Patrzyła na Mekong. Uchwyciłem moment zaciekawienia.
Posted by Picasa

Przełomy Mekongu

Laos, w drodze do Luang Prabang, styczeń 2010. Piękno staje się tak piękne, że robi się aż banalne.
Pozostaje smak grapefruita w ustach. Długi oddech. Wyjście na taras, gdzie niedopałki tlą się w popielniczkach. Każdy dzień ma tysiące magicznych momentów. Każdy z nich unikalny, trudny do uchwycenia. Kiedy ze zmęczenia o mało nie przewracam się w newsroomie, czuję że przeżyłem kolejny dzień, że zasłużyłem na miskę strawy, a nawet zjadłem już ją niejako a konto, wiedząc, że zapracuję.
W tym ujebaniu się po pachy (przepraszam za słowo, ale lepszej ekspresji nie znajduję) niczym w alkoholowym zamroczeniu marzę o powrocie do dalekich krajów. Do miejsc migotających pomarańczową szatą mnichów buddyjskich. Do przełomów Mekongu z pięknem zwalającym z nóg. Do beerlao sączonego z zielonkawej butelki z widokiem na słonia zjadającego kiście bananów.
Życie wciąż mnie jeszcze zaskakuje. Mimo 44 lat pędzi mnie ciekawość, zmęczenie usypia.
Posted by Picasa

wtorek, 9 marca 2010

Targ w Can Tho V


Wietnam, Can Tho, styczeń 2010. Warzywa i kapelusze. Kobiety podwiązują go wstążką, która podczas jazdy motorkiem służy jako maseczka.
Posted by Picasa

Targ w Can Tho


Wietnam, Can Tho, styczeń 2010. Jaja kacze i Philips.
Posted by Picasa

Targ w Can Tho IV

Wietnam, Can Tho, styczeń 2010. Węgorze, a jakże. Wszytsko, co dała rzeka.
Posted by Picasa

Targ w Can Tho III


Wietnam, Can Tho, styczeń 2010.Ryby, świeżo patroszone sumy, karaski.
Posted by Picasa

Targ w Can Tho II


Wietnam, Can Tho, styczeń 2010. Miejsce spotkań, zakupów, ploteczek. Ludzie krzątają się tam od świtu.
Posted by Picasa

Targ w Can Tho


Wietnam, Can Tho, styczeń 2010. Na porannym targu w wiosce pod Can Tho można kupić świeże owoce, ryby i wypatroszonego szczura. Na ruszt.
Posted by Picasa

Mała Khmerka


Kambodża, okolice Siem Reap, styczeń 2010. Mała dziewczynka kręciła się wokół stojących przy drodze kotłów do rafinowania palmowego cukru. Udało mi się uchwyciś niesamowity kaprys.

poniedziałek, 8 marca 2010

sobota, 6 marca 2010

Stupy


Tajlandia, Mae Hong Son, styczeń 2010. Przy granicy z Birmą stupy w świątyniach są białe i nie ociekają już złotem Bangkoku.
Posted by Picasa

Wiejski nauczyciel z Sumatry

Indonezja, Sumatra, Banda Aceh, grudzień 2005. W wiosce, do której dotarliśmy z konwojem ONZ była szkoła. Wiejscy nauczyciele czuli się zaszczyceni, że zechcieliśmy zrobić im portrety.
Posted by Picasa

Uśmiech z Banda Aceh


Indonezja, Sumatra, Banda Aceh, grudzień 2005. Dzieciaki w Azji prawie zawsze się śmieją. A ich uśmiech jest niesamowity.
Posted by Picasa

Głowa Tancerki z Siem Reap

Siem Reap, Kambodża, styczeń 2010. Głowy jak katedry, strzeliste, pełne, ociekające złotem. Khmerski chic.
Posted by Picasa

Maly Budda


Angkor Wat, Kambodża, styczeń 2010. Ten mały mniszek wyłonił się nagle z kolumnady Angkoru, wzbudzając powszechne poruszenie. Wszyscy obecni chwycili za aparaty a on zachowywał się tak jak Naomi Campbell na wybiegu Pret a Porter.
Posted by Picasa

Buddzie w ofierze z Lotosem


Tajlandia, Bangkok, grudzień 2009. W świątyni tłoczno. Wszyscy z kadzidełkami i kwiatami lotosu. Budda powinien być zadowolony.
Posted by Picasa

Archiwum bloga

O mnie

Moje zdjęcie
Journalist, travel photographer, foreign desk editor at Newsweek Polska. The images presented in this blog's gallery are copyrighted and can't be used without a license, this is valid for all usages including non profit.